Szczegółowe streszczenie „Kamieni na szaniec” - strona 12
      Kamienie na szaniec | inne lektury | kontakt | reklama | Wersja mobilna
streszczenieopracowaniebohaterowieżycie i twórczość autoratest   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Kamienie na szaniec

Szczegółowe streszczenie „Kamieni na szaniec”

Zośka porozumiał się z Naczelnikiem Szarych Szeregów, oraz ze swymi dowódcami z Kedywu. Czekał cierpliwie, aż zapadnie decyzja, czy mogą natychmiast wykonać akcję odbicia Rudego. Dowództwo wahało się nad wydaniem zgody - dotychczas nikogo nie odbijano, nawet Delegata Rządu czy największych polskich polityków, wojskowych itd. poza tym nie chodziło o odbicie więźnia z prowincjonalnego aresztu, tylko o mury warszawskiego więzienia Pawiak i Szucha, które pochłonęły tysiące ofiar. Mimo to Zośka nalegał, powtarzał, że muszą odbić Rudego.

Gdy decyzja w dalszym ciągu nie zapadała, Zośka wrócił do swoich chłopców z batalionu. Dyskretnie obstawili ulicę, byli gotowi do akcji. Wesoły telefonicznie przekazał, kiedy i gdzie będą przewozić Rudego, a gdy do przejazdu samochodu została godzina, wtedy przyszedł rozkaz z dowództwa o odwołaniu akcji. Zośka bardzo to przeżył, ale wykonał rozkaz i odwołał ludzi ze stanowisk. Chłopcy w milczeniu patrzyli, jak auto z ich kolegą przejechało ulicą.

Minęły dwa dni. W czwartek wieczorem bohaterowie otrzymali wiadomość od Wesołego, że jutro gestapowcy chyba będą znowu przewozić Rudego. Informacja nie była jednak pewna. W piątek chłopcy znowu zbierali się kilka razy na ulicznych stanowiskach i rozchodzili, aż w końcu Naczelnik Szarych Szeregów harcmistrz Florian Marciniak przyniósł im wiadomość, że na „górze” zapadła decyzja - mają zgodę na akcję. Wówczas Wesoły potwierdził, że karetka więzienna z Rudym będzie jechała ulicą Bielańską około godziny siedemnastej.

Przed tą godziną Oddziały Polskich Sił Zbrojnych rozstawiły się na swoich stanowiskach, zamaskowując się wśród przechodniów przy skrzyżowaniu ulicy Bielańskiej i Długiej. Samo odbicie przeprowadzał oddział Zośki, ale dowodził nim z rozkazu Komendanta Warszawskiej Chorągwi Szarych Szeregów Stefan Orsza (pierwszy raz w takiej roli). „Góra” uznała, że tak będzie lepiej i bezpieczniej, gdyż Zośka był za bardzo emocjonalnie zaangażowany w akcję.

Na ulicy ustawiły się trzy sekcje – dwa oddziały z pistoletami i granatami, jeden oddział z butelkami z benzyną, w ruinach ukryli się ludzie z pistoletami maszynowymi. W pewnym momencie łącznik wyznaczony do sygnalizacji zdjął kapelusz z głowy - był to znak, że nadjeżdża karetka. Wtedy Orsza dał sygnał przez gwizdek dla reszty rozstawionego oddziału. Wszyscy byli gotowi i czekali.
Zobacz również:
Streszczenie na klp.pl



Nagle niespodziewanie z pobliskiej bramy wyszedł policjant. Gdy Zośka kazał mu się cofnąć z powrotem, ten nie posłuchał i wyjął pistolet… Zośka zdążył pierwszy strzelić, policjant padł na ulicę. Gdy nadjechała więźniarka, niemiecki szofer zauważył leżącego policjanta, dodał gazu i zamiast skręcić na ulicę Nalewki - skręcił w Długą. Plan akcji się skomplikował.

Przed karetkę wybiegli ludzie z oddziału i obrzucili ją butelkami z benzyną. Ogień wdarł się do szoferki, kierowca zaczął hamować, auto zatrzymało się koło arkad Arsenału Warszawskiego. Z płonącej kabiny wypadło dwóch gestapowców, po chwili nadbiegł przypadkowy oficer SS. Wybuchła strzelanina. Z ruin wyszła seria z karabinów maszynowych. Mimo iż jeden gestapowiec padł martwy, Alek zastrzelił oficera SS, szofer zajął się ogniem, lecz drugi hitlerowiec strzelał do nich z ukrycia i nie mogli go namierzyć. Mijały bezcenne sekundy, a oni musieli działać. Zośka pierwszy wybiegł zza filaru Arsenału, rzucił hasło do oddziału „Naprzód!” i wszyscy ruszyli biegiem w kierunku gestapowca, który widząc nacierający atak wybiegł ze swego ukrycia i ukrył się za więźniarką. Po chwili dosięgła go jakaś kula.

Gdy chłopcy dobiegli do wozu, Słoń (Jerzy Gawin) sprawdził, czy w płonącej szoferce nikt się już nie ukrywa. Alek otworzył tył karetki, wystraszeni więźniowie zaczęli z niej uciekać. Nie zwracali uwagi na leżącego na noszach między ławkami pół przytomnego człowieka, Dwudziestu pięciu więźniów rozbiegło się w różne strony. Na koniec z więźniarki na czworakach wygramolił się Rudy - to on leżał na noszach, a koledzy go nie poznali. Miał zielonożółtą twarz, zapadnięte policzki, sine uszy, nieruchomy wzrok. Zebrani chwycili go za ramiona, wsadzili do czekającego auta i natychmiast odjechali z miejsca akcji.

strona:    1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    11    12    13    14    15    16    17    18    19  


Szybki test:

Jako akwizytor u „Wedla” pracował:
a) Mały
b) Kamień
c) Gruby
d) Wesoły
Rozwiązanie

Kto dowodził akcją pod Arsenałem?
a) Florian Marciniak
b) Zośka
c) Alek
d) Stefan Orsza
Rozwiązanie

Kapitan Pług był wychowankiem Szkoły Wojskowej w:
a) Kanadzie
b) ZSRR
c) Wielkiej Brytanii
d) USA
Rozwiązanie

Więcej pytań

Zobacz inne artykuły:

Inne
Charakterystyka Alka
Geneza tytułu „Kamieni na szaniec”
Biografia Aleksandra Kamińskiego
Szczegółowe streszczenie „Kamieni na szaniec”
Okoliczności powstania „Kamieni na szaniec”
Streszczenie „Kamienie na szaniec” w pigułce
Charakterystyka Rudego
Akcja pod Arsenałem – streszczenie
Dokument epoki, czyli problematyka „Kamieni na szaniec”
Charakterystyka Zośki
Charakterystyka pozostałych bohaterów „Kamieni na szaniec”
Gatunek literacki, narracja, język i styl „Kamieni na szaniec”
Główne motywy literackie w „Kamieniach na szaniec”
„Kamienie na szaniec” - plan wydarzeń
Szczegółowy plan wydarzeń „Kamieni na szaniec”
Losy Macieja Aleksego Dawidowskiego („Glisty”, „Alka”, „Kopernickiego”, „Koziorożca”)
Krytyka literacka o „Kamieniach na szaniec”
Wartości artystyczne argumentem za ponadczasowością „Kamieni na szaniec”
Losy Jana Bytnara („Rudego”, „Janka”, „Krokodyla”)
Słowniczek najważniejszych pojęć związanych z „Kamieniami na szaniec”
Losy Tadeusza Zawadzkiego („Zośki”, „Tadeusza”, „Kotwickiego”, „Kajmana”, „Lecha Pomarańczowego”)
Czas i miejsce akcji „Kamieni na szaniec”
Kalendarium twórczości Aleksandra Kamińskiego
Bibliografia
Najważniejsze cytaty „Kamieni na szaniec”





Tagi: